Grupy >> poezja cyber >> Forum >> Tezeusz w labiryncie
Autor Wypowiedź
W jesiennej Ricie Baum ukaże się obszerna odsłona poezji cybernetycznej. Znajdzie się tam tekst teoretyczny na temat labiryntu, a także grafiki, poezja wizualna i płyta audio. Jeśli macie ochotę stanąć we współzawodnictwie, proszę o umieszczanie utworów na temat Tezeusza, Ariadny, labiryntu lub sieci z odpowiednimi tagami.

13 lipca 2010, 08:43:29
Pomysł bardzo mi się podoba.

14 lipca 2010, 08:37:03
28 lipca 2010, 09:48:59
Bardzo lubię tę piosenkę. Fajnie, że ją przypomniałeś.

30 lipca 2010, 11:45:27
Jeśli ma ktoś ochotę na główkowanie. 1. Co jest konieczną własnością labiryntu? Co musi mieć labirynt? 2. Jak można sklasyfikować formy labiryntu?

09 sierpnia 2010, 06:49:33
Typologia labiryntów wedle "in/out":

1. Zamknięty - nie ma wejścia ani wyjścia.

2. Posiada tylko wejście, brakuje wyjścia. Ten typ możemy podzielić na:
a) Można wyjść wejściem.
b) Kiedy się do niego wejdzie, nie można wyjść.

3. Posiada tylko wyjście, brakuje wejścia. Ten typ też dzielimy na:
a) Takie labirynty do których można wejść wyjściem.
b) I takie, do których nie można wejść, można tylko z nich wyjść.

4. Oddzielny rodzaj to takie labirynty, które nie posiadają podziału na wejście i wyjśćie. Można mówić o przerwach w labiryncie. I tutaj bym podzielił to na
a) labirynty z jedną przerwą,
b) labirynty z dwiema przerwami,
c) labirynty z trzema i więcej przerwami.

Tak na szybko.

10 sierpnia 2010, 13:34:58
Bardzo ciekawe. Mam parę wątpliwości. Jeśli labirynt jest zamknięty, no to skąd o nim wiemy? Jeśli wiemy, że istnieje, to oznacza to, że ktoś do niego wszedł. W dobie maszyn i robotów, można pomyśleć, że labirynt wykona robot i człowiek może o nim nie wiedzieć, ani go nie widzieć. Wtedy to chyba mistyka jakaś powstaje.

Stopnie zamknięcia.

Jeśli nie można wejść, a widać go z góry, to jeszcze nie to samo, co zamknąć go zupełnie.

Jeśli wejście jest wyjściem i wyjście jest wejściem to naruszamy aksjomat klasycznej logiki.

Możemy to obejść twierdząc, że punkt początkowy jest tożsamy z końcowym jak w okręgu.

W pierwszym wypadku, gdy nie ma wyjścia jako różnicy z wejściem, mówiłbym o braku celu, że jest wejście ale nie ma kresu, celu, wartości. Podróż jest jałowa, o ile uznamy, że powtórzenie jest jałowe.

W wypadku, gdy nie ma wejścia, mówiłbym o rzuceniu, tak jak u Heideggera, jesteśmy od zawsze uwikłani w świat, a wyjściem jest śmierć. Można zamroczyć kogoś i wrzucić w labirynt, wtedy jeśli jest sprytny wyjdzie "wejściem".

Reasumując 2a i 3a bym odrzucił lub wyraził inaczej. Tutaj też taka sugestia, że ten sam punkt widziany z innej perspektywy jest czymś innym, zatem wejście nie jest wyjściem. Nawet jeśli są to te same drzwi z obu stron wyglądają inaczej i są czym innym. Czy powiem, że wychodzę z domu wejściem?

2b przypomina mi "Cube", taki film, dość groteskowy, który też nasunął mi pośrednio pomysł na podział, labirynt statyczny i dynamiczny, ten drugi zmienia swoją strukturę, przesuwając ściany, modyfikując układ dróg.

Droga, inaczej korytarz, to element, którego nie może zabraknąć. Dodaję też do tego, brak mapy, brak znajomości otoczenia, konieczność użycia pamięci i brak możliwości ujrzenia labiryntu z góry, tak widziałbym konieczne składniki labiryntu.

Aarset za Umberto Eco (wyszła teraz ta książka po polsku, "Od drzewa do labiryntu") podaje taki podział, A. liniowy, jedna ścieżka nie rozwidlająca się (Słownik Cybernetyczny nazywa to labiryntem zwyrodniałym); B. wiele ścieżek, wielokierunkowy; C. wiele wejść i wyjść, sieć; W języku angielskim dwa ostatnie to "maze" i "net". Zachodzi obawa, że w trzecim odróżnieniu oddalamy się od labiryntu i tracimy z nim kontakt.

Jest pewne podobieństwo między siecią i labiryntem, ale to odrębny temat.

Odnośnie 3 punktu Twojego podziału, to nie rozumiem intencji. Czym jest przerwa?


Tak na gorąco:)

11 sierpnia 2010, 09:21:10
Ta "Rita Baum" już wyszła?

07 stycznia 2011, 10:33:13
Podbijam. Będzie ta Rita?

Btw Suka mojej sąsiadki piętro niżej miała na imię Rita. Była to stara, ruda wilczurzyca niemiecka, jak kiedyś polizała moją matkę po twarzy to do dziś się matce robią liszaje. Będzie 10 lat jak zdechła.

26 stycznia 2011, 23:07:23
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się