Bułka (poprawiona)

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 16 lipca 2017, 13:50:19, Tagi:  bułka ewangelia społeczeństwo wymiana pieczywo handel darmo dobro

 

 I. Bułka

Dajesz komuś coś za darmo. Skutek jest taki: - Ty się czegoś wyzbywasz.

- Ta osoba coś dostaje.
Ale czy to jest mądrze?

A jak tobie samemu zabraknie?

Może być też tak, że dajesz coś za darmo, ale samemu nie tracisz.

Np. tak można dać komuś wiedzę.

Lecz w naturze skutek jest taki:

- Ta osoba nie otrzymuje z tego tak DUŻEJ korzyści, jaką mogłaby otrzymać, gdyby nie otrzymała tego za darmo. Jak to się mówi: nie zapłacisz, nie docenisz. Na przykładzie wiedzy widać to szczególnie dobitnie. Podarowana wiedza, nieokupiona pewnym wysiłkiem umysłowym, jest czcza – brak jej zrozumienia: jest pozorna – jest przeciwieństwem Mądrości.

Trzeba pomieszać.

 Rozpiętość jest znaczna, jakościowa bardziej niż ilościowa. Dochodzi tutaj do pewnego pomieszania. Tak, mam na myśli, że tłumacząc, co mam na myśli, też mieszam. A jak dobrze zapłacisz to dobrze dostaniesz? A jak mało zapłacisz to mało dostaniesz? Chyba tak.

Chyba, że w rzecz wdziera się oszustwo lub przekupstwo (lub marketing).
A jak chcesz, żeby ci ktoś coś dobrego dał, to trzeba mu też coś dobrego dać, tak? Chyba tak. Ale co to za handel? A gdzie bezinteresowność?


Hmm.. Mieszać będziemy w różnych kierunkach, bo chcemy rzecz rozmieszać. Jak ją rozmieszamy, to się połączy, to znaczy wyklaruje. Mieszać będziemy na różne sposoby. Tak trzeba, różne składniki wymagają różnego mieszania. Gdy się jeden składnik dobrze zmieli, on się lepiej zmiesza, a przez to lepiej pokaże, czym był (jest) jako niezmieszany. Oj, oj, wydawałoby się: strasznie pomieszałem.

Aż się zmieszałem.

 

Mieszać będziemy w różnych kierunkach, bo chcemy rzecz rozmieszać . Jak ją rozmieszamy, to się połączy, to znaczy wyklaruje. Mieszać będziemy na różne sposoby. Tak trzeba, różne składniki wymagają różnego mieszania. Gdy się jeden składnik dobrze zmieli, on się lepiej zmiesza, a przez to lepiej pokaże, czym był (jest) jako niezmieszany.

 Teraz jestem już podwójnie zmieszany :)


Wyrabiam to ciasto

Oto przykład mieszania jednego rodzaju, materiał, który wcześniej zmieszałem, wyrobiłem, upiekłem i zjadłem. Dzięki temu napisałem co napisałem.

Bo się posiliłem.

Tym ciałem, co wyrosło z tego co namieszałem.

A zatem co napisałem na początku?

Czyli od czego zacząłem?


Co było zaczynem mieszania? 

 


Oto to:

Dawać darmo nie jest mądrze. Nie jest dobrze. Mądrze jest dobrze. Gdy ktoś robi coś mądrze, jest dobrze i dla niego i dla Innego. Jest to naturalne. Jak dla innego jest dobrze, to on się odwdzięczy: w tym sensie, że da znać, że mu jest dobrze. Ale inny też musi być mądry i musi wiedzieć, że temu mądremu, któremu dał trzeba dać, by miał. Zrobić mądrze. Odwdzięcza się mu więc dając mu.. darmo.

I jest dobrze. Dawać darmo jest mądrze.


To się wymieszało.

I to jest chleb.

A dokładniej to jest to pewien rodzaj bułki. Będą inne.

Smacznego! Ale tak w ogóle, poza tym to ja Ci się pytam:

Dlaczego dajesz?

..Nie ma co się mieszać..

Dlaczego dajesz komuś coś za darmo?

No?

Komentarze (3)

  • Czytałam, ale zagmatwane i nie czuję
    Kim jesteś gdy dajesz? czujesz się lepiej? a może gorzej? a jak gorzej, to może nie zawsze, nie każdemu, bo pierwsza zasada ratownika brzmi ...
    no trochę żartuję, ale wracam do nie czuję tekstu

  • Zapachniało rabinem. I ichnią mądrością. I namieszane.
    Mieszać, z fizycznego(nauka) punktu widzenia, więc kucharskiego też, należy mieszać konsekwentnie w jedną stronę. Szybciej się rozmiesza/rozpuści. Na pewno znajdzie się na YOUTUBIE odpowiedni filmik potwierdzający to.

  • "Zapachniało rabinem"

    Możliwe, do Chrystusa mówili "Rebe"..
    Rabin to Nauczyciel.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się