Chasydzi

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Poezja, Dodano: 27 października 2010, 14:59:22, Tagi:  21 adar II 5765 film dokumentalny chasydzi Szaddaj bóg taniec miłość Martin Buber

 

Litery się tulą do siebie
Śpiewamy je, ręka w rękę
"Jod" to punkcik, przypomina przecinek
Księżyc - kapelusz na niebie

Jeśli w Szaddaj, Wszechmogący
zabraknie przecinka miłości
Zostaje Szod, spustoszenie


Co to byłby za Bóg,
gdyby nie chciał z nami zatańczyć

Wyśpiewać i nasze imię





Film o chasydach:
www.vimeo.com/16172083

 

Położone w południowo – wschodniej Polsce miasteczko Leżajsk corocznie odwiedzają Żydzi z różnych stron świata. Najliczniej pielgrzymują do Leżajska chasydzi - przedstawiciele ruchu, który odnowił żydowską mistykę i religijność, a rozkwitł w XVIII wieku na ziemiach polskich. Charakterystyczną cechą chasydyzmu było, że grupy wiernych skupiały się wokół przywódców duchowo - religijnych a zarazem przewodników w codziennym ich życiu, zwanych cadykami. W Leżajsku żył i zmarł jeden z najwybitniejszych cadyków- Elimelech. Film dokumentalny nakręciliśmy w 2005 roku (5765 roku licząc od Stworzenia Świata). Ma, jak sądzę, pewien wymiar edukacyjny. Chasydzi – ruch powstały na Kresach, obecni przed wojną prawie w każdym miasteczku, tworzyli koloryt wielonarodowej Polski.

 Duże zasługi dla literackiej popularyzacji ruchu położył filozof Martin Buber („Opowieści chasydów”, „Gog i Magog”), jednak przez współczesnych chasydów jest raczej atakowany – za "przeinaczenie" istoty religii.

 

Komentarze (47)

  • wow Maracie niesamowity film, obejrzalam z przyjemnoscia, najbardziej uderzylo mnie wiara w dobro i zlo, ja to nazywam karma :)))
    Maracie zaraz wysle Ci PW, OK :)
    wiersz tez jest adekwatny do filmu, bardzo na tak, bardzo :)))

  • Maracie, wiersz bardzo dobry, film zreszta tez; zaczynam podziwiac wszechstronnosc i wiedze Waszeci; kiedys, w czasach zamierzchlych, napisalem pierwsza w Polsce prace magisterska na temat Singera, wiec temat chasydow mi bliski

  • Acha, jeszcze z twojej notki o chasydach podrozujacych do Lezajska, jest to jeden odlam ruchu chasydzkiego, bo sa tacy Chasydzi, ktorzy by tam nie postawili nogi, bo maja wazniejszych dla siebie cadykow

  • Dziękuję Wezuwiuszu, tak się zastanawiałem jak polecić film na forach poetycko - literackich i właśnie przed godzinką napisałem ten tekst syntetyczny. Co do wszechstronności - fakt, dużo rzeczy robiłem, ale jak to się mówi - nic dobrze do końca :) (interesuje mnie jakość roboty na skalę światową). Moja była narzeczona pisała pracę z germanistyki o Haskali..

  • Oczywiście, są różne szkoły, często skłócone (np. Ci od Mendla z Rymanowa byli chyba skłóceni z Judem (i później Bunamem) z Przysuchy.

  • P.S. Po jednym z Twoich komentarzy pomyślałem, że pracę pisałeś..owszem, ale raczej może ze..Steiwaya :-)

  • Monique: Dziękuję, odpisałem..

    Wezuwiusz: Steinwaya.. To taki żarcik a propos Konkursu Chopinowskiego :)

  • slyszlam i czytalam o Gog & Magog :)
    They are variously presented as men, supernatural beings (giants or demons), national groups, or lands. Gog and Magog occur widely in mythology and folklore. :)))

  • Ostatnia zwrotka jakby odstaje od 2 pierwszych formalnie, ale nie wiem na razie jak ją uśpiewnić

  • oj nie, wydaje mi sie, ze to dobre zakonczenie wiersza :)

  • Monika, Gog i Magog to świetna opowieść o życiu "chasydzkiego Jezusa" - Juda, z wątkiem magiczno - historycznym (cadyk Horowitz z Lublina chciał przyśpieszyć nadejście Mesjasza poprzez sprowokowanie bitwy Goga i Magoga - Napoleona i cara Rosji)

  • ciekawe, ciekawe Maracie :)

  • Marat ja już Twoje filmy o chasydach widziałam w sieci. Ciekawe było to co mówił jeden z nich, że człowiek żyje wiele razy itd. W ogóle od wielu lat Żydzi jako naród mnie intrygują. Kilka lat temu prof. Marian Fuks policzył, ilu laureatów Nagrody Nobla miało pochodzenie żydowskie. 124 z nich na 500 miało zydowskie korzenie. najwięcej w dziedzinach fizjologii, medycyny chemii i fizyki. Świadczyłoby to o ich szczególnych uzdolnieniach jako zbiorowości ludzkiej.

  • "człowiek żyje wiele razy" - klasyczna reinkarnacja, nic nowego - o tyle ciekawe, że raczej nie kojarzona z judaizmem..
    Fenomen "narodu wybranego" jest wielostronnie analizowany socjologicznie itd. Jako możliwe powody podaje się m.in: - brak państwa przez długi czas, rozproszenie, wykształcenie umiejętności przetrwania i dość ważna wg mnie - to naród Księgi - wśród Żydów od najdawniejszych czasów było mało analfabetów (a np Polaków przed wojną chyba powyżej 70%) - nacisk na naukę czytania

  • własnie o to mi chodziło, że z tych ust takich słów bym się nie spodziewała. Oni to tłumaczą selekcją zawodową, tradycją studiowania Księgi i kult wiedzy.

  • prawda, oj prawda, bo jak polacy emigrowlai do Ameryki, to odrazu szli do pracy, a narod i religia zydowka naciskala na edukacje,wysylala dzieci do szkoly, aby uczyly sie nie tylko angielskiego, ale i zawodow zwiazanych z edykacja, medycyna itd. dlatego inne narody tworzyly w "hameryce" wlsne osiedla, jak polskie, wolskie, bez znajomosci jezyka i czesto wyksztalcenia ;)

  • Monique: wolskie ? :-) A może wołoskie? :-)
    "Z ziemi polskiej do Wolski.." a serio: tak, nawet wiele jest dowcipów, że lekarz albo prawnik - plan mamy Żydówki (ale innych mam to nie?)
    Był taki monolog Woodego Allena jak jeszcze występował jako komik: - Tak, zabiliśmy Chrystusa. Chcecie wiedzieć dlaczego? Nie chciał zostać prawnikiem!

  • Maracie, sorry, ale jak juz gdzies dzisiaj pisalam mam wielkie klopoty z klawatura, zjada mi liter i zacina sie ;)

  • *zjada
    *sie zacina ;)

    • . .
    • 27 października 2010, 18:03:56

    Taniec jako metafora Ducha Świętego. Nic dziwnego, że Michael Jackson traktował tańczenie jak przeżycie mistyczne.

  • "Co to byłby za Bóg,
    gdyby nie chciał z nami zatańczyć

    Wyśpiewać i nasze imię "

    Pysznie tutaj ;)


  • Monique: No tak, śmieję się tylko.

    Alx: Ręka w rękę, ta literka musi stać obok, nie nad czy pod - nie idź przede mną, nie idź za mną - idź obok i bądź przyjacielem. Chasydzi, z bogobojnością łączą też dialog z Bogiem - w pewnej równości, a Elimelech nawet przeprowadził kiedyś sąd nad Jahwe

    Jan Zdun: Smacznego :) Zastanawiam się czy nie urytmicznić tej ostatniej. A może skasować "z nami"..Ale może nie trzeba.

  • Taniec zawsze miał podłoże mistyczne, taniec świątynny, taniec jako ezoteryczny przekaz (Gurdżijew) czy taniec - jako sztuka antropozoficzna (eurytmia o ile pamiętam - u Rudolfa Steinera)

  • a propos Widzącego z Lublina - u Panasa czytam (publikowany wykład o Widzącym...), że pewien jasnowidz tak miał o nim powiedzieć: "To wyjątkowy człowiek i zasługuje na podziw. Nie znam nikogo, kto byłby stale, tak jak on, wesoły. Wiedzcie bowiem, ze gdy kusiciel namawia człowieka do grzechu, to nie chodzi mu o to, żeby biedak naprawdę zgrzeszył, ale by się tym zamartwiał, by dręczyło go sumienie, smutek duszy. Kusiciel właśnie tego chce, bo smutek duszy to największe zło na świecie i przed tym złem musimy się mieć stale na baczności"
    Co do wiersza - chasydzki tout court :)

  • Tak, acedia, melancholia, to straszny grzech. Co do Widzącego - to w Gogu nie jest przedstawiony jednoznacznie dobrze. Do tout courtu trochę brakuje, ale pewne klucze są :)

    • . .
    • 27 października 2010, 18:54:22

    Marat: 32 rozdział Księgi Rodzaju - taka postawa ma długą tradycję.

    I jeszcze moje 2gr: http://poewiki.org/index.php?title=Strona_osobista:Alx/Nie/V

    • Szel _
    • 27 października 2010, 20:10:44

    przemiany energetyczne, wzrost, rozmnażanie, synteza białek, regeneracja skóry, wzrost włosów, rozwój i praca mózgu oraz układu nerwowego, to nic innego jak ten maly przecinek...moze wlasnie zydzi nie cierpia na jego niedobor?

  • Maracie ,nie mam słów podziwu!Szalom !!!Szema Israel !
    Błogosławiony wiersz napisałeś.A propos chasydów , zapewnie znasz ksiązki Martina Bubera? Polecam:):)

  • umknęło mi wszystkie:):)i w tagach podałeś wiec wiem:):)

    • Szel _
    • 27 października 2010, 21:15:24

    dzieki Jarku ze nie szelma:P

    • . .
    • 27 października 2010, 21:51:05

    Marat - tam w tym filmie jest świetny moment, jak jeden z chasydów mówi, że "my nie wiemy wszystkiego o tym, jak jest na tamtym świecie". Gdybyż taką ostrożność w głoszeniu osądów metafizycznych wykazywali wszyscy wielcy religii.

  • Bo i judaizm nie zajmuje się zbytnio tamtym światem, a bardziej tym właśnie.
    "Judaizm, bardziej niż jakakolwiek inna wielka religia, był zawsze zajęty światem doczesnym. Encyclopedia Judaica zaczyna hasło "życie po życiu" ("afterlife") stwierdzając, że "Judaizm reprezentował zawsze głęboką wiarę w życie po życiu", ale zajęciem judaizmu było czynienie lepszym nie tamtego, ale tego świata. To jest powodem, że Tora (Pięcioksiąg Mojżeszowy) generalnie milczy na temat "życia po życiu" i skupia się na odrzuceniu antycznych wartości egipskich. System tych wartości skoncentrowany był na życiu pozagrobowym - jego biblią była Księga Śmierci, a jego największe pomniki - to grobowce."
    http://fzp.salon24.pl/

  • ciekawy film. niewiele wiem o Chasydach i judaizmie - dowiedziałem się trochę.
    odnośnie filmu: najbardziej w nim interesują mnie chasydzi, szkoda, że jest tak mało "podglądania" - zarówno modlitwa jak i wygląd oraz obyczaj pochłaniają, a nacisk, podsumowany wymianą tożsamych, przepełnionych tolerancją uwag w finale, położony jest na "dialog" pana Polaka i panów Chasydów - odbiera to interesującej fakturze tego reportażu - zbliżeniami na twarze i filmowanymi scenami kreującego rodzaj zagłuszanej intymności - aż chce się wsłuchiwać, wypatrywać! uwaga dla operatora: rozwalają mój odbiór zmiany ujęć w trakcie filmowania chasydów (oddalenia i zbliżenia kamery, ujęcia na gestykulujące dłonie), aż żal tych dobrych kadrów, które głęboko osadzają moją uwagę. szkoda też zestawiać z napisami końcowymi te piękne "banalne" teksty. za dużo wspomnień pana, który jest Polakiem - interesujące te jego wspomnienia, ale ustawiają mi perspektywę, przed którą oglądając bronię się, więc z każdym kolejnym jego tekstem, mam ochotę słuchać go co raz mniej.

    podoba mi się wiersz. ujmujący, choć to modlitwa niebezpiecznie bliska wyliczance. stąd najbardziej uderza "klarowność" ostatniej zwrotki i jej pytająca, bezwzględna forma. w pierwszej strofie zamieniłbym "się tulą" na "tulą się" bo to dobrze z "ręka w rękę" i ten "punkcik" "punktem" jest dla mnie, ale to kosmetyka, choć może przygotowałaby na ciężar drugiej (świetnej!) i trzeciej strofy (może nie koniecznie w stronę większej melodyjności, a podkreślenia zmiany melodii?).

  • No tak, film o Chasydach sensu stricto wyglądałby inaczej. Tutaj mamy budowę na tej właśnie, podkreślonej montaże, podwójności. Co do zdjęć, to tego rodzaju dokument tylko w ograniczonym zakresie może mieć kontrolowane zdjęcia (np kilka fajnych scen przepadło bo bateria nam siadła :-). Chasydów w zasadzie kręcił z ręki kolega, ja ze statywu pana J. Zwykle nie stosujemy zoomów (też te zbliżenia na ręce), ale tak już poprowadził kamerę kolega, a nie mogłem tego wyciąć czy podmienić ujęcia, bo ważniejsze było to, co w danej chwili postać mówiła. Co do kreowania intymności za jakiś czas wrzucę inny dokument, oparty na bardzo bliskich kadrach, też jako celowe uwydatnienie szczerości wypowiadających się - bo i temat niecodzienny - podróże poza ciałem.
    Co do banalnych tekstów - fajnie gasi "my english is not good" :-)
    Tak więc film jest tylko określoną propozycją, film o chasydach byłby zupełnie inny (można by objechać odpowiednie miejsca i zrobić taki ogólnopolski już przegląd). Chasydów w okolicach marca można tłumnie spotkać w pociągach osobowych, na lostnisku w Pyrzowicach czy Balicach (do Lezajska pielgrzymuje ich bardzo znaczna grupa, duzy procent ogolu)

  • Uwagi co do tekstu ciekawe i chyba słuszne, dziękuję. Cadyk Horowitz powiedział kiedyś: - Cóżto byłby za Bóg gdyby służyć mu można było tylko w jeden sposób (na zarzuty, że rytuał itp. u niego jest inny). A motyw z Szaddaj i Szod jest u mnie motywem w scenariuszu pewnego dziwnego filmu fabularnego, o wojennym Lwowie i..bombie atomowej, który oczywiście nie zostanie raczej nigdy zrealizowany :)

  • Jarku: Bóg zapłać :)

    Szel: :-)

    • . .
    • 28 października 2010, 22:50:43

    Naprawdę ciekawy wiersz :) Rodzinne strony mojej matki...

    Oczywiście "pogromowe" wzmianki w filmie nie podobają mi się, szczególnie gdy są tłumaczone na angielski dla nieznającego realiów polskich odbiorcy karmionego "polish camps" - już tak chyba mam z przekory; należałoby ten "pogrom" sprawdzić w "Po zagładzie" M.J.Chodakiewicza czy w innej fachowej, naukowej literaturze (poza tym, oczywiście, najlepiej w Kronice Akaszy ;)).
    http://chodakiewicz.salon24.pl/80987,wyzwania-badawcze-po-zagladzie

    • . .
    • 28 października 2010, 23:40:17

    No i dziwne, że nie słychać zarzutów o "egzaltację" i "patos": http://www.youtube.com/watch?v=ABMJuSktd5U&feature=related
    Szalom! :)

    • . .
    • 15 listopada 2010, 12:14:48

    Maracie, wyryj wiersz na kamieniu i złóż na budowę Kopca Pamięci i Pojednania: http://www.um.oswiecim.pl/kopiec1/index.php :)

    • . .
    • 19 listopada 2010, 00:03:23

    A w zeszłym roku zabrakło "jod/jud"...
    "Arbeit macht frei"... w odnalezionym przez policję napisie brakuje litery "i". Czy odnaleźli?
    Na marginesie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Arbeit_macht_frei

    "Jedna z najradośniejszych ludowych uroczystości religijnych na moich ukochanych Kaszubach to odpust ku czci Trójcy Świętej. Tego dnia do nadmorskiego Wejherowa ciągną rzesze pielgrzymów. Delegacje parafii niosą sztandary oraz ociekające złotem, ważące nawet do kilkudziesięciu kilogramów feretrony z obrazami świętych patronów. Chłopcy i dziewczęta, uginający się pod ciężarem tych obrazów, dokonują rzeczy niezwykłej, trudnej do wyobrażenia: mijając napotkane kościoły, oddają obecnemu tam Najświętszemu Sakramentowi cześć poprzez odprawienie swoistego tańca z feretronami. W rytm muzyki wprawiają w ruch potężne obrazy tak, że wirują one przed oczami widzów, zlewając się w jedną całość z aktorami niecodziennego spektaklu. Tancerze na chwilę stają się jednym organizmem, związanym między sobą nicią martwego przedmiotu, ożywionego wyobraźnią choreografa i siłą ludzkich mięśni.
    (...)
    Św. Grzegorz z Nazjanzu uważał, że „trzy Osoby Boże pozostają ze sobą w takiej wspólnocie, iż można je sobie wyobrazić tylko jako tancerzy wirujących we wspólnym tańcu". Ojciec, Syn i Duch razem tańczą wspólny taniec życia Bożego."
    ( http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1579,1416483,0,7570,dzial.html )

    • . .
    • 19 listopada 2010, 00:32:14

    Pamiętam SZADDAJ z utworu "Magnificat" 2Tm2,3 http://www.youtube.com/watch?v=mPh6CUmrku4 (tam też tańczą).

  • O, widzisz, ile nawiązań, dziękuję za ciekawe linki, właśnie wszystkie odwiedziłem. I to z "jod" i ta metafora Grzegorza ciekawa, nie znałem.
    Natomiast nie wiem do końca co masz na myśli pisząc o złym tłumaczeniu filmu na ang? I pogromów? Tak to się nazywa. Były pogromy? Były.

    • . .
    • 26 listopada 2010, 00:29:34

    Nie pisałem o złym tłumaczeniu na ang. Chodziło mi o to, że ta historia prywatna (bardzo sympatyczny pan; każdy ma swoją historię przeżytą bądź przekazaną, i prawdę, niekoniecznie ogólno-historyczną, o czym napomykam tu: http://radoslaw-wisniewski.liternet.pl/tekst/marycsia-jewlasze-1944 ) tłumaczona na ang. może trafić na podatny grunt karmiony wiedzą o "polisch camps" i antysemityzmie polskim - bla, bla, bla - bo jakoś z Polaków (jedynie - o ile wiem) nie udało się sformować jednostki SS, a za ukrywanie karano śmiercią - czy był wtedy jakiś bardziej filosemicki (i realnie obcujący z Żydami) naród?

    Nie wiem, czy były pogromy po drugiej wojnie światowej (za kielecki mogłoby przepraszać SLD jako spadkobierca władzy "ludowej", nie mówiąc o NKWD, a wcześniej Ochranie). Pogrom był np. w Warszawie, ale w 1881 r. http://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_warszawski_w_1881
    Były zabójstwa na tle rabunkowym. Czy były motywowane rasistowsko? Nie wiem. Wiem, że byli polscy... bandyci. A żydowscy? Polecam wyżej wspomniane "Po Zagładzie" Chodakiewicza. Przeglądałem, jeszcze nie przeczytałem. Są tam m. in. szacunki ofiar (Żydzi zabici przez Polaków, Polacy zabici przez Żydów). okazuje się, że liczby są zbliżone... Sprawy trudne - jak o nich pisać, by nie dzielić, a łączyć. Już sam ten podział Polacy-Żydzi to sprawa hitlerowska i czy warto tę optykę przejmować? Wolałbym, by pisano o Polakach i żydowskich Polakach (bo ojczyzną tych Żydów była Rzeczpospolita) - to są sprawy polsko-polskie w gruncie rzeczy i nie podoba mi się, gdy obrażają Polskę ci, którzy nic lub niewiele zrobili dla ratowania Polski i jej obywateli cygańskiego, słowiańskiego czy żydowskiego pochodzenia. Piłsudski chciał wojny prewencyjnej - i co? A '39 itp. itd. Na szczęście ostatnimi czasy pojawiają się książki, a nawet filmy ("Pianista", "The Soviet Story"), które uświadamiają Zachodowi los Europy Środkowo-Wschodniej; "Katyń" był blokowany we Włoszech...

    Ostatecznie nie ma Polaka, ani Żyda (... Greka ani Żyda...), tylko ludzie, człowiek, homo homini.

    W każdym razie są to tzw. tematy niebezpieczne - np.: http://bienczycka.com/blog/?p=2699 (koment nr 13 i 14) - jak się czyta takie rzeczy, to czasem ręce opadają. Ostatnie manifestacje 11 listopada w stolicy ukazały "pokojowe" nastawienie, "tolerancję" i "obiektywizm - rzetelność" tych, którzy "walczą" z "faszyzmem". Powalczyliby - tu mowa o podlinkowanych - ze swoim faszyzmem - więcej - z ciągotami totalitarnymi, komunistycznymi (jeśli to czytają, przypominam, że lewak Hitler też uczniem Marksa; w tym czasie prawak Franco uratował kilkaset tysięcy Żydów), cenzorskimi, brakiem szacunku dla rozmówcy, niezdolnością do dialogu (niech się choć ich odrobiny nauczą od tego, którego potępili - Łukasza Jasińskiego).

    Smutne, że są Polacy, którzy gardzą własną ojczyzną, tradycją, historią, którzy źle mówią o Polsce zagranicą. Przejawy takiej postawy są godne potępienia. Patologia ta jest groźniejsza od antysemityzmu. Jak ją leczyć? Piętnować zło, nie człowieka - co jeszcze w wymiarze publicznym?
    Złoto-milczeć. Spokój. Ora et labora :)
    Czy warto się udzielać w necie?

    • . .
    • 27 listopada 2010, 00:34:42

    @Ewa Bieńczycka

    A to się zdziwiłem! Loża szyderców zwiera szyk? ;) Ja też nie czytam już Pani bloga, a na wyżej wymieniony pod linkiem wpis wszedłem poprzez wyszukiwarkę. ;)
    Skąd Pani dostała cynk? Na szczęście to Wirtualia i jestem bezpieczny - poza groźbą najścia siepaczy żądających ściągnięcia spodni w celu zbadania pochodzenia (jestem obrzezany). Oczywiście to ironia, ale - proszę zauważyć - miecz obosieczny, który oddaję adresatce stosującej... hmmm... metody specyficznej interpretacji cudzych wypowiedzi, delikatnie mówiąc, niezbyt przyjemne. O, kiedyż się Pani opamięta?! Przepraszałem już Panią kilka razy - czy było za co? (Kiedyś dojrzały małżonek poczuczał mnie, że kobiety trzeba aktywnie słuchać tj. potakiwać i przepraszać za wszystko ;)). Uprzejmie się zwracałem do Pani. I co, może właśnie to było niewłaściwe. Może trzeba z grubej rury? Czy zamiast do Leżajska to do Pani mają ciągnąć pielgrzymki bijących się w piersi biczowników przepraszających za każde wypowiedziane słowo, które nie po Pani ideologii, po którym Pani czuje się zraniona? ;> (Szkoda, że nie ma tu ikon emotikonek, bo ta szczególnie szydercza ;)) Za insynuacje powinienem wyzwać Panią na pojedynek ;) Ale skoro lubi Pani takie klimaty, życzę smacznego :P Mimo wszystko proszę zauważyć, z jakim szacunkiem traktuje swoich gości - rozmówców - Marat Dakunin - jest się czego nauczyć.
    W jakiej Polsce Pani żyje, w jakim świecie - jakimś koszmarnym? Niech wraca Pani z manowców do pięknej Polski! Cz. Bielecki powiedział kiedyś, że Polska Polaków jest wspaniała, Polska biurokratów - no, już mniej ;) Kiedyś krytykowano wady w Ojczyźnie wskazując drogę poprawy, a w czasach po Belle epoque - w niejednym przypadku miesza się z błotem, szydzi - to niewłaściwe, perfidne, dekadenckie, nihilistyczne - do czego to prowadzi?

    Wierzę w Polskę Chrystusową i Maryjną, Polskę wierną Bogu, przyjazną religii (wszystkim religiom, czyli drogom prowadzącym do Źródła), Polskę - by tak rzec - neo-Jagiellońską, Najjaśniejszą Rzeczpospolitą Wielu Narodów: wierzę w Europę Środkowo-Wschodnią, w jej zjednoczenie, a przynajmniej unię narodów dawnej Rzeczypospolitej. Wierzę w mesjanizm, który nie przeczy innym mesjanizmom (np. rosyjskiemu). Zapraszam wszystkich prawdziwych Żydów - tych, którzy wierzą w SZADDAJ z akcentem na "jod" miłości - do Polski; wracajcie, Bracia! Jeśli nie dorastam do wymienionych ideałów - mea culpa... i głowa do góry - dążę ku temu.
    Proszę zwrócić uwagę na znane powiedzenie: modli się za figurą, a diabła ma za skórą. I dobrze, że się modli, bo zło by wyszło z jego skóry. Proszę zerknąć na historię. Porównać państwa, rządy, stronników Lenina-Hilera-Stalina z gen. Franco, a potem Mao i Pol Pota np. z Czang Kaj-szekiem i Pinochetem itp. itd. Spojrzeć na statystyki - również gospodarcze. Proszę wyciągnąć wnioski. Proszę nie gorszyć ludzi sprowadzając ich ze ścieżek religijnych, które wytoczyli Pionierzy Boga.

    Nie zdziwię się żadnym posunięciem z Pani strony - już kilkakrotnie się zdumiałem - to mi wystarczy. Proszę jednakowoż o powstrzymanie się z urągania Ojczyźnie, Religiom, Kościołowi i Papieżowi (w tym Piusowi XII). Cenzury nie będzie, cenzurki też, bo czytał nie będę ;) Przy okazji proszę się pomodlić za siebie i za mnie np. o bycie wolnym od grzechów i rozwinięcie pełni cnót głównych, kardynalnych i teologalnych.

    Mam nadzieję, że - mimo akcentów sarkastycznych - w mojej wypowiedzi nie zabrakło "przecinka" miłości... Za ewentualny dyskomfort w lekturze tego przydługawego komentarza przepraszam i pozostaję w szacunku dla Pani godności. Widzi Pani, ile poświęciłem Pani czasu. Czy to nie urocze? :)



    @Marat

    Psy szczekają, a chasydzi tańczą dalej ;)
    Przepraszam za "kabałę", ale... per aspera ad astra? Astrum * - kropeczka, , - przecinek miłości?

    Wybacz, bo nie wiemy, co czynimy, SZADDAJ!
    Przepraszam wszystkich, których - słusznie czy niesłusznie - przedstawiłem w złym świetle. Niech jaśnieją dobrem!

    i,*,*,i,*,*,i,*,*,i,*,*,i

    Trzeba czerpać z naszej narodowej skarbnicy - chasydzkiego dziedzictwa!
    Radość do końca: http://www.youtube.com/watch?v=AdSEz0zd1wc
    Bo po końcu - początek - radość doskonała: http://www.youtube.com/watch?v=MAp3Ia2eAwo

    Pozdrawiam :)

    • . .
    • 28 listopada 2010, 00:20:34

    @Ewa Bieńczycka

    Przy odmalowywaniu Polski proszę być bardziej obiektywna od Woltera przed I rozbiorem (potem się opamiętał). Proszę również nie stosować metodologii utrwalaczy władzy ludowej, którzy walczyli z "faszystowskimi" bandami i takimiż "wrogami" ludu (i nie obronił się ani walczący do końca o Polskę rotmistrz Pilecki, ani próbujący rozpocząć cywilne życie w nowej niewoli generał "Nil").

    Ciekawa byłaby twórcza synteza Polski Michnika i Polski Rydzyka - wziąć z obu to, co dobre. Może Pani taką Polskę odmaluje, bo przypisywania innym złych intencji, obrażania nie ma sensu powielać - to grzechy życia społecznego, politycznego - aż przykro patrzeć, jak np. opozycja nie potrafi wskazać niczego konstruktywnego w działaniach rządzących. Życzę Pani życzliwego odczytywania cudzych tekstów i powstrzymanie się od niemiłego szufladkowania, od sądzenia; nieustępliwie tego Pani życzę.

    Przy odmalowywaniu Polski proszę uwzlędnić poniższy cytat (niemal muzyczny):
    "Artur Rubinstein zostanie na zawsze w pamięci Polaków także z powodu wielkiego i wyjątkowego gestu, jaki wykonał w operze w San Francisco w 1945 r., na inauguracyjnej sesji (inauguracji działalności) Organizacji Narodów Zjednoczonych. Otóż nie widząc polskiej flagi wśród rzędu wielobarwnych flag, reprezentujących narody zebrane tam po zakończeniu II wojny światowej, Maestro zmienił nieco program swojego recitalu. Rozpoczął go od wypowiedzenia ze sceny słów oburzenia z powodu braku polskiej flagi, po czym zapowiedział, że zagra na początek hymn polski – Mazurka Dąbrowskiego. Wszyscy wstali. Po odegraniu hymnu rozległy się niesamowite owacje. Zachowanie Rubinsteina wywołało nie tylko wielką euforię zebranych, ale i zaskarbiło – i tak już wielką – miłość i serca Polaków do Artysty. Zakończona przecież II wojna światowa żadnego kraju tak okrutnie nie doświadczyła jak Polski, ponadto byliśmy trzecim aliantem... pominiętym niestety w paradach zwycięstwa. Na sali obecny był wysłannik Stalina, Nikita Chruszczow, późniejszy premier i sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego – kraju, który po niemieckiej okupacji Polski zawłaszczył ją w 1945 r. na kilkadziesiąt lat. Za ów wspaniały patriotyczny czyn Rubinstein otrzymał od Polonii ("w imieniu milionów Polaków w USA") dyplom Polskiej Ligi Sztuk Pięknych w Pittsburghu. Ale powrót do kraju możliwy był dopiero w późnych latach 50., po śmierci Stalina, po odwilży...
    W wieku 89 lat powiedział o Polsce: "Kocham mój kraj rodzinny, ale jest to miłość, która nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem czy szowinizmem... małą część życia spędziłem w kraju. Ale wszystko, co polskie, ma dla mnie nieodparty urok i często przyprawia mnie o nostalgię. Źródłem tego może być coś, co nazwałbym autentycznością. Pory roku na przykład są tu autentyczne: nie ma mowy o pomyłce, są tym, czym powinna być symfonia – czterema częściami, idealnie ze sobą zharmonizowanymi. Nie ma żadnego pomieszania, każda pora przeżywa swój krótki żywot, osiągając pełnię właściwego dla niej piękna"."

    Może ta kompozycja wywieszczonego przez Mickiewicza Jankiela skruszy Pani serce: http://www.youtube.com/watch?v=dTnzEuO-TPo&feature=fvw

    • . .
    • 06 grudnia 2010, 20:12:53

    Te odnośniki mogą Panią zainteresować:
    "Pianistka Stella Czajkowska jest jedną z kilku znanych osób ocalałych z komory gazowej w Oświęcimiu. Całemu jej życiu towarzyszył "szczęśliwy" przypadek."
    http://www.polskieradio.pl/8/734/Artykul/278537,Urodzona-pod-szczesliwa-gwiazda
    "Gościem audycji "Spotkanie z mistrzami" była Zofia Posmysz, dziennikarka Polskiego Radia, pisarka, więźniarka Auschwitz i Ravensbrück. (...) jest autorką słynnego już słuchowiska radiowego "Pasażerka z kabiny 45". (...) Pasażerka, to opowieść o podróży statkiem z Hamburga do Buenos Aires Annelise. Dawna SS-manka, nadzorczyni z obozu w Oświęcimiu, obecnie urzędniczka w szanującej się firmie – spotyka na pokładzie pewną kobietę, w której rozpoznaje dawną więźniarkę, swoją „podopieczną”."
    http://www.polskieradio.pl/7/15/Artykul/261016,Pasazerka-nr-7566

  • No właśnie... Co to byłby za Bóg?:) Czuję, że pan czuje ten chasydyzm, Myślę o tym galicyjskim, nie o Satmar;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się