Jeszcze raz

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 26 grudnia 2010, 20:16:39, Tagi:  powtórka rewers sentymentalizm

Linkuję do dwóch tekstów, które przeszły prawie niezauważone (zauważone, za co bardzo im dziękuję, przez Jarka Trześniewskiego i Antka Mekewala a także szel__), a w mojej naiwności wydaje mi się, że są ważne, każdy na swój sposób. Zapraszam. Dyskusję oferuję zawsze :->

 

 

 

Tekst dziwny, zMannowany trochę i zHerzogowany:

 

http://marat-dakunin.liternet.pl/tekst/sentymentalizm-prosze-sie-czestowac-material-na-spodnie-dla-czlowieka-bez-nog-lub

 

 

 

Jak rzadko, tekst poetycki, który mi odpowiada (dalej):

 

http://marat-dakunin.liternet.pl/tekst/rewers-alxowi-ze-sie-pieknie-trudzi-antkowi-za-skrzypienie-p

Komentarze (26)

  • Maratku kochany, nie dorastam intelektualnie do Pana tekstów

  • Wando, ale tam taki miąższ zgoła pozaintelektualny, a może nie..sam już nie wiem, nie wyodrębniam

  • ....jedyne odczucie jakie mam po przeczytaniu tych tekstów, to ciągłe pytania o sens tego czego się doświadcza.....dlaczego jest to takie ważne?.....

  • Wydaje mi się, że jest to ważne - po prostu dla uchwycenia, czy też zachowania tożsamości, inaczej mówiąc zachowania (czy też stania się) człowiekiem (bo człowiek raczej się można stać wydaje mi się, przyrodzone raczej jest zwierzę w nas - choć nie przeczy to temu, że dzieci mają lepszy ogląd, to inna sprawa). No więc, jeśli wszystkim i jedynym co spaja naszą świadomość i czyni naszą tożsamość byłyby jedynie powiązania czasowe i przyczynowe, tak naprawdę tożsamości wtedy nie mamy. Wg mnie tożsamość to ciągle ponawiany świadomy wybór samookreślenia się. I ciągłe ciosanie tego, co podejrzane (przede wszystkim w nas, ciosanie z wszelkich nieszczerości; pomnikiem - człowiekiem jest to, co powstaje po odrzuceniu sfery automatycznej..i nie tylko hmm)

  • Np. w pierwszym tekście walczę przeciwko efektowi autowzruszeń, a jednocześnie odnoszę się do efektu współczucia martwym przedmiotom, od dzieciństwa mi bliskiego. Dziwne to

  • Co do wiersza, to muszę przyznać, że te powiązania osobowe i rzeczowe dość trudno mi pokojarzyć, powiązać, i najbardziej to mi pomógł (jeżeli mi pomógł) przedostatni wers z dedykacji. Ale i tak, chcąc nie chcąc, przyczepiło się teraz do mnie (i nie może odczepić) powiedzenie: Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Co do innych walorów wiersza, to można go porównać nawet do twórczości Zbigniewa Herberta, ale też do twórczości wielu innych poetów, których konikiem są mitologia i Biblia. Z tym, że co bym nie sądził, wiersz wartościowy, no i popularyzuje to, co odchodzi w zapomnienie, a przynajmniej ma coraz mniejsze znaczenie. Jak to więc się dzieje na tym świecie, że to co było i powinno być popularne, staje się elitarnym.

  • ...istniejesz i bez tych pytań...."człowiek" to tylko słowo...."świadomy wybór" nie istnieje - nie jesteś bogiem.....nie posiadasz żadnej wiedzy i nigdy ją nie zdobędziesz, to jak uganianie się za bańkami mydlanymi....i nie odrzucałbym "sfery automatycznej" to właściwie dzięki niej jesteśmy w stanie poruszać się w tym świecie.....istota zwana "człowiekiem" to doskonała maszyna.....

  • Rozumiem to stanowisko mironie, i właściwie z takiego stanowisko dobrze wychodzić (albo mieć je cały czas na lewym ramieniu), tyle że nie wiem lewica co czyni prawica i podciągamy się po linie. Nic na to nie poradzę, chyba dalej jestem trochę gnostykiem. Poza tym, jak mi się to kiedyś bardzo spodobało co najkrócej ujęła Małgo Gołąbek - Bóg i my to taka wzajemna interpretacja. Wzorce perfekcji mnie interesują mironie.

  • Ciągle kurcze jakieś literówki się mnie trzymają, przepraszam. Żeby nie było, że ja oceniam człowieka jako Bóg - wie - co - wspaniałego. Nic z tych rzeczy, raczej jako wiecznego ktosia w rozkroku. Niestety i stety.

  • "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek." - O, o, o!, ciekawe. W zasadzie każdy wybór jest jakoś "dzielony" - choć tutaj w finale niby stawiamy na jedną kartę

  • ....no niestety, wirus zwany umysłem wydaje się nie do przeskoczenia....wyrok już zapadł,,,,,

  • Maracie coraz mocniej uświadamiam jak te teksty są bardzo ważne ,mnie nie zaskoczyło to,na co zwrócił uwagę " ten który "( sorry za cudzysłow ale z nickiem tudno mi poradzić)że ten wiersz jest bardzo Herbertowski w formie i treści. Zgadzam sie z tym.I dobrze ze miron zadał takie a nie inne pytania:)

  • ...właściwie zadałem tylko jedno pytanie i chodziło mi nie o to, dlaczego dla Marata jest to ważne, ale dlaczego w ogóle zadawanie pytań jest takie ważne....

  • mironie, z tym umysłem, to jest tak, że racjonalne chce się zyskać irracjonalne (serio). Pytania są zawsze ważniejsze, odpowiedzi mogą być mało interesujące :)

  • Taka anegdota była z egzaminem z fizyki u Einsteina: - O, tu są takie same pytania jak rok temu (cieszą się studenci) - Ale odpowiedzi są inne (zgasił ich egzaminator)

  • Muszę się zapytać od strony pytania Mirona, co w zasadzie jest możliwe i dam znać

  • W zasadzie Jarku w "Rewersie" pokutuje też problem przewidywania vs zaangażowanie zawsze od nowa, co w zasadzie jest niemożliwe

  • Ciekawe, ale mam wrażenie, że bardziej jesteś pewien swoich tez Mironie (tak to brzmi, bardzo kategorycznie), niż ja jestem pewien czegokolwiek. I w tym układzie, Ty wychodzisz na dogmatyka a ja na sceptyka. Przestać pytać/szukać to stać się pewnym - w tym momencie wpada się w paradoks w stosunku do głoszonej "prawdy" jaki to człowiek jest a jaki nie jest. To nie dla mnie.

  • .....przestać pytać...... nic takiego nie mówiłem....dla umysłu najgorsza jest niepewność....pytania istnieją tylko po to by powstały odpowiedzi jak najbardziej wiarygodne.....brak odpowiedzi zabija, tak jak może zabić odpowiedź niewłaściwa.....ja stwarzam sobie złudzenie pewności moich tez, bo jest to istotne dla mojego przeżycia, tak jak dla ciebie jest ważny wizerunek samego siebie, czyli sceptyka....to cię określa, wiesz kim jesteś, masz odpowiedź, jak przestanie cię zadowalać ten wizerunek to poszukasz innego....to wszytko dotyczy umysłu, ale nie twierdzę, że umysł to wszystko.....

  • Ha, ja uważam, że (w pewnym sensie) najgorsza jest pewność. Oczywiście niepewność jest zagrożeniem, jak zmiana, ale stałość też jest zagrożeniem, a generalnie pewna i stała (bezruch, niezmienność) jest śmierć. Można być pewnym siebie trupem.

  • ....niestety, śmierć to nic pewnego....

  • Zwierzęta mają fajnie, bo nie mają, chyba, świadomości nieuchronności końca.

  • ....koniec stworzyła myśl, by łudzić się nowym początkiem w innym lepszym świecie.....to ciało jest nieśmiertelne.....

  • a kto stworzył kropki i myślniki...(?) :->

  • ----przecinki.....

  • przecinką śpią..koma..

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się