Proszę o uwagi krytyczne do tekstu mającego być dodatkiem do Teorii Spektralnej

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 07 lipca 2016, 18:05:34, Tagi:  o świadomości (appenix do TS) pomoc krytyka

 

Proszę szczerze o uwagi krytyczne, tak co do treści jak i języka, co jest niezrozumiałe, co niepotrzebnie skomplikowane, a co głupie i błędne.

Zamierzam pewne myśli tutaj umieszczone wykorzystać, oczywiście po znacznym krytyczno - konstruktywnym oczyszczeniu - pomożecie?

 

----

 

Omówienie kluczowych pojęć związanych bezpośrednio (tytułowo) z prezentowanym modelem.

 

Przede wszystkim chciałbym omówić rozróżnienie pomiędzy pojęciem (i desygnatem) całość bytu a jego „świadomości” – wyjaśnienie uważam za konieczne, ze względu na naturę rozważań i ujęcie schematu, gdzie koncentruję się przede wszystkim na świadomości, jako przypisanej duszy.

 Postuluję instrumentalnie, że wzajemny stosunek pojęć:


- dusza (rozumiana jako istnienie
, UWAGA: pomijając przydany duszy element materialny np. cielesny, gdyż to rozróżnienie jest tutaj nieistotne i wynika wystarczająco z całości cech modelu, co się uwidoczni jako niesporne)
oraz
- świadomość duszy
,

 jest taki
 jak intuicyjnie, zdroworozsądkowo (odstępuję od dookreślania) brany stosunek pojęć:

- człowieka i
- świadomość człowieka
.

 

Rozszerzone uwagi o definiowaniu świadomości:

Posługując się pojęciem „świadomość człowieka” uwzględniam co następuje:

- mając na uwadze maksymalizujący postulat możliwej obiektywności (rozumienie zdroworozsądk.) oraz możliwą do rozeznania autorowi w dobrej wierze, niesprzeczność z naukami ziemskimi oraz niesprzeczność z logiką i zdrowym rozsądkiem;
oraz wynikające (określam to jako wynikanie na zewnątrz) z tego postulatu, co niżej:
- mając na uwadze potrzebę zdefiniowania świadomości postrzegającej OBCE (zewnętrzne) realia, tak więc jako świadomości, jako cechy ludzkiej, umożliwiającej:

- zmysłowo i pozazmysłowo, w sensie wyszczególnianych tradycyjnie zmysłów zwykłych, kontakt z istnieniem obiektywnym poza nią samą (istnieniem poza poznającą świadomością), tj. kontakt ze światem zewnętrznym,

- funkcjonującej poprzez kontakt czysty

(hipotetycznie: czyste poznanie jednoczące w najpełniejszym wymiarze , typ? – czy raczej istota (treść treści) samadhi?)

 

- funkcjonującej:

 a) pośrednio przez instrumenty zmysłowe znane i nieznane nauce
 b) w formach znanych lub nie znanych

- formy nałożone są przez prawa przyrodnicze, w tym neurologię człowieka, dają efekt typu fenomenotwórczego czy też filtrującego itp. (tę cechę – konieczność działania świadomości poprzez formy filtrujące

(hipoteza: formy istnieją jako zarówno modyfikujące treść jak i restrykcyjne co do jej zakresu – hipoteza ta jest aksjomatem do badań szczegółowych, jak wiele innych tutaj)

(odesłanie:
Patrz wcześniejsze uwagi o naturze matematyki jako mogącej operować „czystymi” formami)


Przyjmuję jako cechę notoryjną świadomości, nie tylko ludzkiej, ale także postulowanych świadomości innych Istnień, co leży zresztą u podstaw założeń prezentowanego modelu spektralnego) ogólne wyobrażenie na ten temat, które dają np. tezy I. Kanta odnośnie form poznawania czystego rozumu.

[marginalne napomknienie o tzw. zdrowiu psychicznym]
Zakładam, że omawiam świadomość zdrową (opisaną najkrócej np. jako dającą dostęp do prawdy w fenomenach nie przenoszących jedynie urojeń, czy też np. wrażeń pozbawionych zupełnie cechy pochodzenia od kontaktu ze światem realnym. Można dodać, sztucznie lecz pragmatycznie, że o zdrowiu świadomości decyduje statystyczny, wyższy niż zakłócający funkcjonowanie (proste lub symulowane) w społeczeństwie, poziom urojeń i zniekształceń u danego człowieka.

 

 

Zważywszy, to co powiedziane wyżej, definiuję „świadomość człowieka” jako:

wierny lub zniekształcony

- (wyliczenie przykładowe): stan, proces, możność lub władza świadomego poznania, wyobrażania i dokonywania procesów typu „myślowego” (terminologia potoczna) z możliwym, lecz niekoniecznym, udziałem procesów jakościowo odmiennych niż  myślowe, odczuwanych i postrzeganych oraz identyfikowanych jako inne lub też nieodczuwanych bądź nieidentyfikowanych, ale istniejących realnie i potencjalnie poddających się wyodrębnieniu i zbadaniu;

- poznanie zaś dotyczy przede wszystkim bytów poza świadomością i ich własności, jak także treści myślnych, pojęciowych i przed-pojęciowych, logicznych i nielogicznych, odczuć lub stanów uświadamianych w obrębie świadomości poznającej (np. emocji, terminologia potoczna); obejmuje poznanie, analizowanie i wnioskowanie co do siebie jako uświadomionej całości odrębnej choćby jedną własnością od reszty poznania, i tego co poza swym istnieniem (świata oraz innych ludzi),  w tym wszelkie odmiany meta-poznania (myślenie o własnym myśleniu, wyobrażanie wyobrażań itp.) czy wnioskowania (sensu largo), w tym błędnego logicznie, oraz zaliczając procesy typu twórczego.

- przy założeniu, że funkcjonowanie tak określonej świadomości nie doznaje bariery odgradzającej;
           

KWESTIA ŚWIADOMOŚCI TWÓRCZEJ A STANÓW OBIEKTYWNYCH (REALNEGO ŚWIATA „na zewnątrz). „Boskość świadomości”. Spekulacje zalążkowe.

 (bariera odgradzająca istniałaby, gdyby została wyłączony w całości obiektywny kontakt z obiektywnym światem zewnętrznym)
Uwaga: kwestia ta jest niedostatecznie przemyślana. W szczególności np. można dociekać na ile świadomość pozostaje świadomością mając jeszcze możliwość poznania obiektywnego w treściach zgromadzonych w niej a mających niegdyś kontakt z rzeczywistością zewnętrzną obiektywną (np. zdrowa świadomość analizująca pamięć osoby już całkowicie chorej psychicznie). Idąc dalej: można nawet zastanawiać się nad samo-indukowanym wewnętrznie obrazem mającym walor obiektywnie skontaktowanego z rzeczywistością obiektywną zewnętrzną. I można wreszcie zważyć, izolowana, pozbawiona treści pamiętanych, świadomość nie może wytworzyć deus ex machina zewnętrzności obiektywnej. Rozważania takie mogą jak się wydaje prowadzić nas w kierunku rozpatrywania świadomości jako potencjalnie kreatywnej ex nihilo czyli boskiej. Mogą prowadzić do wniosku, że jest to właściwość zarezerwowana dla świadomości Boskiej. Powyższe jest jednak ledwie nieudolnym i nieprzemyślanym starannie spekulowanym na bieżąco materiałem, który wymaga analizy od postaw.

 

DUSZA I ŚWIADOMOŚĆ – REASUMPCJA I ZAGADNIENIE „PEŁNEJ ŚWIADOMOŚCI DUSZY”

Po podaniu prostego stosunku Istnienia (Duszy) do jej świadomości – jako, jak pamiętamy, równoważnego dla naszych rozważań stosunkowi człowieka do jego świadomości, należy zważyć, że zakłada się WYJĄTEK od powyższego rozumienia, istotny i kluczowy dla mającego być przedstawiony modelu.


WYJĄTEK

Stosunek opisany wyżej zachodzi dla całości rozważań oprócz stanu najwyższego (wycinka spektrum) świadomości.

W tym przypadku zależność ma się, niedoskonale ujmując, tak:

- świadomość najwyższa (tutaj: 7 poziomu) jest świadomością totalną czyli jednocześnie jest PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ ISTNIENIA (brak podziału na wewnątrz i wewnątrz, brak obcego)


Hipoteza:
Stosunek pełnej świadomości duszy do duszy daje tożsamość pojęć i desygnatów.

(Dusza na poziomie najwyższym  = jej świadomość, taka świadomość = Istnienie, byt całościowy – Świat)


Wątpliwości nierozstrzygane w ramach modelu:
- czy jest to tożsamość tej Jednej Duszy czy jest to tożsamość Wspólnoty Wszystkich Dusz (Istnień).
Hipoteza: jedno i drugie. Patrząc z „punktu widzenia” indywidualnego istnienia jest to tożsamość indywidualna, lecz rozumiejąc, iż pełna świadomość daje udział („wszyscy są jednym”) w całym Istnieniu czyli wspólnotę z wszelkimi innymi bytami, to jest to tożsamość mnoga.

Stąd można prowadzić wnioskowanie dające finalnie pogodzenie twierdzeń (logicznie spójne) o tym, że  Bóg może być jednocześnie BYTEM I NIEBYTEM.

A udowodnienie tego, otwiera drogę do uczynienia teorii TS bardziej ogólnej, koherentnej i ugruntowanej w intuicjach mistycznych (np. Mistrza Eckharta, Schelling)

 

Marat

Komentarze (6)

    • Szel _
    • 08 lipca 2016, 15:57:50

    Marat
    moglabym ci odpowiedziec szerzej
    ale mi sie nie chce, wole korzystac ze zdrowych zmyslow
    ktorych nie ma potrzeby tu wymieniac
    chodze twardo po ziemi
    a ty swoimi rozwazaniami wydajesz mi sie błakac w utopii
    razem z mistrzami wielu nurtow filozfii

  • Czy to oznacza, Szel, że Twoje życie jest bardziej prawdziwe? Czy to oznacza, że jesteś szczęśliwsza? Jesteś przez to mądrzejsza?
    Szel, co to jest według Ciebie błąkanie się w utopii?
    Każda myśl była utopią na początku. Mało tego, demokracja w której żyjesz jest utopią, Twój plan na dzień jutrzejszy jest utopią.
    Nie sądzę aby Marat był utopistą.

    • Szel _
    • 08 lipca 2016, 16:58:50

    moje zycie jest prawdziwe
    a i owszem, jutro ide na pogrzeb kolezanki
    jak sadzisz Krzysiu
    spotkam ja kiedys jeszcze?

  • Jasne, możesz widywać ją codziennie. Pod warunkiem, że masz z nią jakiś film lub przynajmniej zdjęcie :-)

  • Niestety, nie jestem utopistą, wątpię we wszystko :(

  • Myślę, że tekst wyżej jest chorobliwy, ale nadaje się do przerobienia.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się