Sentymentalizm - proszę się częstować, materiał na spodnie dla człowieka bez nóg lub na wiersze, poezję.

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 13 grudnia 2010, 02:41:00, Tagi:  kolaż sentymentalny a przecież są martwe łzy



Na przekór
/Motto poetyckie/

 

Wzruszenie, może być nieświadomym lub świadomym sentymentem tylko ze względu na własne poruszenie, porównanie, przyłożenie siebie i swojego uczucia do sytuacji czy domniemanego uczucia kogoś innego. Porównanie to czy przyłożenie odbywa się przez nieprzeniknioną i grubą szybę. 

/Motto niepoetyckie/

 

Poeta sam sobie serce ciśnie, żeby z niego coś wypłynęło

/Motto Milana Kundery/

 

 

Joseph Merrick na chwilę przed napisem wiersza, wdzięczny za pokój na poddaszu. Stefan Bibrowski, wytwornie uczesany poliglota. Człowiek Gąsienica, nadzwyczaj sprawny tułowiem. Pani Meduza bez kości, elastycznie sprężysta. Simon Metz, wesoły i ufny jak dziecko.

Jean Libbera żartuje:

- Z bliźniakiem pasożytem, jak to z rodziną, wychodzi się dobrze tylko na fotografii.


Jeśli ogórek nie śpiewa,
i to o żadnej porze,
to widać z woli nieba
prawdopodobnie nie może.

Lecz jeśli pragnie? Gorąco!
Jak dotąd nikt. Jak skowronek.
Jeśli w słoju nocą
łzy przelewa zielone?

/Gałczyński/



– Jeśli dobrze rozumiałem naszego gospodarza, to zajmowało go zagadnienie jedności ożywionej i owej tak zwanej nieożywionej przyrody oraz myśl, że wobec niej grzeszymy, przeciągając zbyt wyraźną granicę między tymi dwiema dziedzinami, gdyż w istocie jest ona przecież przenikalna i właściwie nie ma takiej elementarnej zdolności, która byłaby wyłącznie zastrzeżona dla stworzeń żywych i której biolog nie  mógłby studiować również na nieożywionym modelu.  

(...)

- Nie – odpowiadał – to nie są rośliny, one je tylko udają. Ale nie szanujcie ich mniej z tego powodu! Właśnie to, że tak czynią i z całych sił starają się o to, godne jest wszelakiego szacunku.(...)

Pokazał nam mianowicie, że te żałosne imitacje życia pożądają światła, są „heliotropiczne”, jak to nauka o Życiu nazywa. Wystawił nam owo akwarium na światło słoneczne, osłoniwszy uprzednio trzy jego boki i, patrzcież, ku ścianie szklanego naczynia, przez którą wpadało światło,skłoniła się wkrótce cała ta podejrzana kolonia; grzyby, falliczne łodygi polipów, drzewka i źdźbła alg wraz z na wpół ukształtowanymi członkami ludzkimi, i to z tak tęsknym dążeniem do ciepła i radości, że dosłownie uczepiły się szyby i mocno do niej przywarły.

A przecież są martwe – powiedział Jonathan i łzy
napłynęły mu przy tym do oczu, podczas gdy Adrianem,
jak widziałem, wstrząsnął hamowany śmiech.


 Co się mnie tyczy, nie zdołam rozstrzygnąć, czy
zjawiska takie powinny pobudzać do śmiechu, czy do
płaczu. Jedno tylko powiadam: upiorne wybryki tego
rodzaju są wyłącznie sprawą natury, zwłaszcza zuchwale
przez człowieka kuszonej natury. W czcigodnym
królestwie humaniorów jest się od takich strachów
bezpiecznym.

/Dr Faustus/



01:42:30:Widzę wielką karawanę...
01:42:36:...która ciągnie przez pustynię...
01:42:41:...poprzez piaski.
01:42:46:A prowadzi ją...
01:42:50:...stary brodacz.
01:43:00:I ten stary człowiek jest ślepcem.
01:43:51:Teraz karawana zatrzymuje się...
01:43:54:...gdyż niektórzy, widzą przed sobą górę...
01:44:02:...i myślą, że zabłądzili.
01:44:05:Sprawdzają kompas|i nie wiedzą co począć.
01:44:12:Wtedy ślepy przewodnik|bierze garść piasku do ust...
01:44:19:...i smakuje go,|jakby to było jedzenie.
01:44:27:Synu, mówi ślepiec, mylicie się.
01:44:35:Przed nami nie ma żadnych gór...
01:44:41:...to tylko wasza wyobraźnia.
01:44:46:Ciągniemy dalej na północ.
01:44:50:Tak więc, ruszają bez sprzeciwu dalej...
01:44:58:...i docierają do miasta na północy.
01:45:04:I tam się rozgrywa ta historia.
01:45:08:Ale tej właściwej historii,|w owym mieście, nie znam.

(...)

01:48:02:Dzisiejszy dzień pozostanie|w ludzkiej pamięci.
01:48:06:Zabierzcie mój kapelusz|i zawieźcie do domu.
01:48:11:Ja dziś idę piechotą.
01:48:18:Piękny protokół, dokładny protokół!
01:48:22:Zaprotokołuję, że u Kaspara Hausera|stwierdono deformację mózgu i wątroby!
01:48:28:Nareszcie mamy klucz|do tego dziwnego człowieka.
01:48:33:Wyjaśnienie, że lepszego nie trzeba.
/Zagadka Kaspara Hausera/





Komentarze (6)

  • Materiał na spodnie dla człowieka bez nóg...wymiękam:):)

  • jak meduza?

    • Szel _
    • 13 grudnia 2010, 13:50:15

    jesli cie wzrok prowadzi na manowce, zamknij oczy i zawierz innym zmyslom
    bo iluzja jest ze czlowiek pod spodniami ma napewno sprawne nogi

    mozliwosci jest wiele...a temt gleboki Mracie:)

  • Chyba za głęboki. Tymczasem wydaje mi się "to" istotne, oj, istotne

    • Szel _
    • 13 grudnia 2010, 22:29:40

    co jest istotne? "to"
    sadzisz ze lzy sa martwe?

  • niektóre tak

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się