Szermierka duchowa

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 03 września 2017, 13:06:07, Tagi:  szermiarka walka duch drapieżnik śmierć duchowa powtórne narodziny

 

Nie wszystko wygląda różowo.

Znajoma pisarka powiedziała kiedyś:
– Nikt z nas nie może być do końca szczęśliwy,
biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie.

To prawda. Ale co z tym robimy?
Przeważnie – nie biorąc pod uwagę przypadków patologicznych
– myślimy, że sami nic nie poradzimy, świata nie zmienimy.
A co ja z tym robiłem? Było jeszcze gorzej.
Swoją „niemożliwość bycia do końca szczęśliwym”
zamieniałem w argument na to, by robić jeszcze mniej.
Zaniedbując nawet siebie.

Śmierć, śmierć duchowa: jest dobrodziejstwem – ale tylko
gdy dane nam będzie się urodzić ponownie.


Gdy narodziliśmy się ponownie – Śmierć, ta, której trzeba się
prawdziwie obawiać – już nam nie grozi!


fot. Marat Dakunin


Ale wciąż nie mamy gwarancji, że robimy wszystko, by i Innych

od prawdziwej śmierci zachować. Więcej nawet: mamy gwarancje,
że jeśli nic nie zrobimy – stracimy i samych siebie!
Do zwycięstwa zła nie trzeba nic więcej niźli tego, by
„dobrzy ludzie” nic nie zrobili.

Niech wiatr zabiera nas w podróż zawsze zgodnie
z naszą Prawdziwą wolą i do miejsca, które
jest nam drogie, które wybraliśmy już dawno!
Tymczasem, tak często, niemal codziennie, zdarza się nam
dryfować bez celu!

 

{Ew Jana, 3:2-8)

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, 
nie może ujrzeć królestwa Bożego. Nikodem powiedział do Niego:
«Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem?
Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci,
jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło,
jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi
i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha»." [Ew Mateusza 16:14] "Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z Mego powodu,
znajdzie je."

Dookoła nas toczy się walka.
W nas toczy sie walka.

Carlos Castaneda napisał kiedyś (parafrazuję):

 

- Drapieżnik, który na nas poluje, który nami się żywi, to diabelska wręcz, 
przewrotna, barokowa inteligencja. Abyśmy jeszcze łatwiej wpadali w jego sidła, DAŁ NAM SWÓJ UMYSŁ.. Czy Ty mnie słyszysz? Czy rozumiesz??? Drapieżnik dał nam swój umysł!

Walka to walka. Nie my jesteśmy agresorem.
Ba, nawet nie jesteśmy konsumentem..
Ważne jest: jak się walczy. A także jak się zwycięża.

Bronią Światła jest broń biała. Szermierka – to szlachetna sztuka.

Więc – lance, szpady, miecze — w pogotowiu! Dłoń na rękojeści!

 

 

Drapieżnik nie przestaje obserwować..

 

 

Drapieżnik, który dał nam swój umysł!

Nawet w głowie małego lewka może czaić się demon!


 

(c) fotografie Marat Dakunin (wszystkie zawierają kształty widoczne na niebie
w ostatnim czasie, nie zmodyfikowane w jakikolwiek sposób komputerowo; 
edycja fotografii obejmowała głównie konstrasty, szczegóły, rozmycia)

Komentarze (19)

  • Tego kompletnie nie rozumiem:
    Śmierć, śmierć duchowa: jest dobrodziejstwem – ale tylko
    gdy dane nam będzie się urodzić ponownie.

    Poza tym fotografie fajne, dynamiczne.
    A co to jest, to różowe na 3-cim zdjęciu? - Zmodyfikowany palec fotografa?

  • Ooo, jak chmurzasto ;-)

  • * czwartym (3-ci po 1-szym kawałku tekstu)

  • Mam wrażenie, że dopatrujemy się symboliki dlatego ,że postanowiliśmy nadać jakieś znaczenie elementom postrzegania. A rebur świadczy o tym znakomicie zdjęcie 2, albowiem jeden palec jest nieco bardziej podniesiony. Sami tworzymy symbole i sami narzucamy ich interpretację, kręcą się za własnym ogonem..-)

  • Zatrzymać w sobie to, co prowadzi do takich rzeczy

    https://www.youtube.com/watch?v=WDpqWPXfxek

    to nie jest łatwo, teraz, gdy lawina powoli się budzi.

  • No ja za Anielą, ...dużo różnych chmur. Czy Ty postanowiłeś zostać Dyziem? :)

  • Żartuję.

  • Dyziem buntownikiem, nie jakimś tam marzycielem ;-)))

  • A co z naprawą?

  • Ta granatowa fotografia, pierwsza pod tekstem - wygląda, jakby Ziemia tańczyła kankana. Białe nóżki w ciepłych getrach do kolan, wyrzucane do góry, wyłaniające się z unoszonej w tańcu granatowej spódnicy ozdobionej drzewami. Piękna.

  • Beatrix:
    "Tego kompletnie nie rozumiem:
    Śmierć, śmierć duchowa: jest dobrodziejstwem – ale tylko
    gdy dane nam będzie się urodzić ponownie. "

    To się wyjaśnia samo przez się, ale oczywiście przeżycie tego w praktyce daleko ułatwia i tak proste zrozumienie.
    Oczywiście trzeba właściwie rozumieć czym jest śmierć duchowa ..
    Myślę, że wyobraźnia i empatia oraz zrozumienie czym jest POWOŁANIE życiowe, które każdy ma i kazdy ma swój talent, czesto jednak nieodkryty, może nadać właściwy kierunek interpretacji

  • Dominik:
    Naprawą - co masz na mysli?

  • Tymczasem zapraszam na smoki i węże

    http://blog.cassiopaea.pl/2017/09/04/smoki-i-weze/




    .


    "W ostatnich dniach - mówi Bóg -
    wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
    i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
    młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
    a starcy - sny.
    (..)
    I sprawię dziwy na górze - na niebie,
    i znaki (..)"

    (- Ks.Joela 3:1
    - Dz. Apost. Zesłanie Ducha Św 2:17-19)


    .

  • Beatrix:
    Jeśli czytasz po angielsku najprzystępniej - elementarnie wyjaśnia czym jest Śmierć Duchowa i Ponowne (Powtórne) Narodziny I tom pozycji pod tyt. "Gnosis" (nie mylić z jakąś inną gnozą, manichejską, gnostykami wczesnochrześcijańskimi czy też typu steinerowsko - antropozoficznego (ta lansowana w Polsce przez Jerzego Prokopiuka)
    autorstwa Borisa Murawiewa (Boris Muravieff w transk. ang.).
    Dostępna jest w języku francuskim, rosyjskim i angielskim.

    Ja czytałem po ang., wszelako już po doświadczeniu empirycznym. niemniej pozycja jest napisana wybitnie przystępnie

  • Małgorzata: dziękuję w imieniu fotografii i chmurek :)

  • PS
    Gnosis Murawiewa oparta jest w dużej mierze o tradycję Ortodoksyjną (Prawosławną) w tym o dzieło znane jako Filokalia (w niemałej mierze korzysta z tradycji wewnętrznych przekazywanych na Górze Atos - m.in. w Klasztorze Sw. Pantalejmona i innych)...
    Jest to tradycja nieskarzona przez polityczne i groszorobne uwiklanie kościoła instytucjalnego (tzw. Wielkiej Prostytuty z Objawienia Janowego).

  • w P-S niech zacytuję piękne i prawdziwe powiedzenie z wyżej polecanej przeze mnie pozycji, autorstwa Izaaka Syryjczyka

    Ten, kto widzi siebie - takiego jakim jest Naprawdę (w istocie) szczęśliwszy jest niźliby widział anioły. (tłumaczenie swobodne moje)

    pozdarawiam M

  • errata: nieskażona przepraszam, wstyd

  • Dziękuję. Słyszałam; wielu się na TO powołuje, ale nie czytałam. Jeszcze.
    No właśnie - ta śmierć duchowa. Chyba, jako duchowa 'śmierć biologiczna'.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się