Wzburzeni i śmieszni

Autor: Marat Dakunin, Gatunek: Proza, Dodano: 21 lutego 2011, 10:50:38, Tagi:  dystans dowcip wzburzenie kłótnie Joan Miro poetyka

 

Arystoteles pisze w Retoryce:

„(…) Sprawa żartów. Istnieje opinia, że żarty mają pewne znaczenie w sporze. Jak słusznie zauważył Gorgiasz, należy bowiem poważny wywód przeciwnika niszczyć żartem, a jego żarty powagą. W »Poetyce« określiłem rodzaje żartów, wskazując, które z nich przystoją człowiekowi kulturalnemu, a które – nie”.

 

Być może pewne pomieszanie w tej materii − mianowicie, co komu przystoi,

a co nie przystoi − wynika ze smutnego faktu, że poza fikcją literacką Umberto Eco, dzieło Arystotelesa nie zostało dotąd odnalezione.

 

Warto dbać o śmiech, który tworzy dystans. Ten dobry dystans, do samego siebie - obydwu partnerów (wrogów) w zgodzie czy kłótni, który w efekcie wzajemny ich do siebie dystans skraca. Gdy w sytuacjach konfliktowych zainteresowane osoby nazbyt gestykulują, a nawet posuwają się do rękoczynów, pomóc może malarstwo, np. obraz Joana Miro „Wzburzone postacie”.

 

 

 

Komentarze (12)

  • Może:):) Mądry i piękny tekst.

  • Zrobił mnie Pan w bambuko. Więc i wzburzona (bo kto widział (i)grać tak sobie z czytelnikiem w intertekstualne) i śmieszna (przez to całe burzenie się) jestem. Tylko dlaczego i jaki zamierzony sens ma tkwić w tym quasi-filozoficznym wywodzie?

  • Jarku, kto jak kto, ale Ty dystans masz.

    Kamila: Niecelowo. Ani to filozoficzne ani quasi, ale jak Pani uważa :)

  • Kamila: Może Pani wie, dlaczego to jest "Terapeuta"?

  • A rodzima literatura zbyt wielu - niestety - dzieł komicznych, z autorem zdystansowanym wobec samego siebie i swojego utworu, nie proponowała i nie proponuje. Czemuś bagatelizuje się u nas kulturę śmiechu, inaczej niż choćby u naszych południowych sąsiadów - Czechów.

  • Stara prawda. Nawet Gombrowicz, jak się śmiał to przez zaciśnięte zęby.
    Ale Czesi mają inne problemy, są samotni i odduchowieni trochę jakby..nie wiem, nie czytałem Szczygła, ale tak chyba jest. Poza tym chemizują coraz mocniej piwo, a to zbrodnia.

    • . .
    • 21 lutego 2011, 21:55:08

    I tak chemizują mniej niż u nas.

  • Najmniej chemizowali na Ukrainie

    • . .
    • 22 lutego 2011, 13:49:09

    Najlepiej pojechać gdzieś do Zachodniej Europy i napić się w jakimś lokalnym browarze, co ma zasięg 3-4 wsi. Tam na pewno nie chemizują, bo właśnie dlatego ludzie takie piwo cenią. Znam kilka takich miejsc w Niderlandach i Belgii.

  • Akurat o tym ostatnio rozmawiałem ze znajomym właścicielem baru.
    Można też robić piwo domowo dla siebie - są zestawy, ale robi się niestety z gotowego "proszku"

  • Maracie w kwestii piwnej masz u mnie Ciechana. Nie pasteryzowane, lokalne piwo z browaru w Ciechanowie .Żałuję ,gdybym wiedział wcześniej...

  • Jarku, od października już nie jestem takim piwoszem, jak kiedyś. A za Ciechanem jakoś nie przepadam. Uwielbiam za to Brackie z Cieszyna (kiedyś: Żywiec - Brackie), niestety u mnie właściwie niedostępne, u Ciebie chyba jeszcze gorzej :(

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się